Złote i diamentowe gody świętowało w czwartek (3 lutego) sześć małżeństw z Mielca i Woli Mieleckiej. Medale nadane przez prezydenta RP wręczyli prezydent Mielca Janusz Chodorowski oraz wójt gminy Mielec Kazimierz Gacek.
Medale przyznawane są na wniosek rodzin małżeństwom z 50-letnim lub większym stażem. Wśród jubilatów, którzy odznaczenia odebrali w Dworku Oborskich, było pięć, które zawarło związek małżeńskich pół wieku temu i jedna para, która w tym roku obchodzi 60-lecie swojego ślubu. – Życzymy państwu wciąż dobrego samopoczucia i nastroju. Mam nadzieję, że młodzi ludzie, nie tylko z państwa rodzin, będą brać z was przykład – powiedział Janusz Chodorowski. Podczas uroczystości samorządowcy oprócz medali wręczyli jubilatom także pamiątkowe albumy.
Jubileusz 60-lecia zawarcia związku małżeńskiego obchodzili państwo Helena i Antoni Piękoś z Mielca. Swoje złote gody świętowali: Marianna i Adolf Cholewa z Woli Mieleckiej oraz Janina i Jan Guziec, Helena i Marian Nosal, Danuta i Andrzej Sokalscy oraz Urszula i Adam Wałkowie.
Wiceprezydent Mielca Bogdan Bieniek został odznaczony w środę medalem za zasługi dla Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i byłych Więźniów Politycznych. Specjalne podziękowania otrzymał także prezydent Mielca Janusz Chodorowski.
Mieleccy działacze Związku podziękowali w ten sposób samorządowym władzom Mielca za wieloletnią współpracę. – Szczególne podziękowania chce złożyć panu prezydentowi za pielęgnowanie pamięci o tych wszystkich, którzy oddali swoje życie lub zdrowie za niepodległość ojczyzny. Pragnę wyrazić także ogromną wdzięczność, za to, że dzięki postawie władz Mielca, pamięć o nich jest kultywowana i przekazywana młodemu pokoleniu – powiedział kapitan Stanisław Kortyka, prezes mieleckiego oddziału ZKRPiBWP, który wręczył odznaczenie.
Komenda Powiatowa Policji w Mielcu informuje, iż posiada wolne etaty policyjne.
Nabór na te stanowiska prowadzi KWP w Rzeszowie – Wydział Kadr i Szkolenia Sekcja Naboru w Zaczerniu. Szczegóły dotyczące przyjęć do służby w Policji znajdują się na stronie internetowej KWP w Rzeszowie.
Wszystkich chętnych zapraszamy do zapoznania się z warunkami przyjęcia.
źrodło : KPP Mielec
Strażnicy Miejscy w ramach akcji „Zima” ujawnili koczowisko, w którym nocował 50-letni mężczyzna. To już drugi taki przypadek w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, który mógł skończyć się tragicznie.
Od pierwszych zimowych tygodni strażnicy miejscy, jak co roku, kontrolują miejsca, w których mogą nocować osoby bezdomne. Najczęściej sprawdzają altanki ogródków działkowych, przepusty kanalizacyjne, stare, niezamieszkane budynki lub szałasy. – Do tej pory notowaliśmy od jednego do pięciu podobnych przypadków w ciągu zimy. W takich sytuacjach wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej organizowaliśmy nie tylko miejsce noclegowe, ale czasem także inne formy pomocy – powiedział Arkadiusz Misiak, komendant Straży Miejskiej w Mielcu.
W czwartek, 3 lutego, strażnicy otrzymali informację o mężczyźnie, który na obszarach niezamieszkałych w osiedlu Smoczka nocuje w prowizorycznym namiocie. Kilkukrotnie, w ciągu dnia, funkcjonariusze patrolowali to miejsce, lecz lokatora namiotu nie zastali. – Ślady wskazywały, że w tym miejscu ktoś przebywa regularnie, dlatego we wczesnych godzinach rannych patrol raz jeszcze skontrolował szałas. Tym razem z powodzeniem – powiedział Arkadiusz Misiak.
Nocującym w namiocie okazał się 50-letni mężczyzna, na stałe mieszkający w jednym pobliskich bloków. Strażnikom wyjaśnił, że nocami zbiera butelki, makulaturę i inne surowce wtórne. Jednak by nie budzić siedmioro swoich współlokatorów nocuje w namiocie, gdzie magazynuje też swoje znaleziska. – Mężczyzna odmówił przyjęcia jakiejkolwiek pomocy. Nie skorzystał z propozycji noclegu w schronisku im. św. Brata Alberta. O całej sytuacji powiadomieni będą pracownicy MOPS, którzy sprawdzą czy rodzinie mężczyzny nie jest potrzebna pomoc – dodał Misiak. Ponadto mężczyzna został zobowiązany do uprzątnięcia swojego obozowiska, które położone jest na prywatnym terenie.
Ta prowizoryczna noclegownia to już drugi przypadek tej zimy, który ujawnili strażnicy. Na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku funkcjonariusze znaleźli w przepuście pod ulicą Padykuły koczowisko mężczyzny, który także odmówił udzielenia mu pomocy. – Niestety w wielu takich przypadkach osoby te nadużywają alkoholu, a to utrudnia udzielenie im skutecznej pomocy – zaznaczył Arkadiusz Misiak.
Zrodlo mielec.pl
ebuudownictwo24
motoryzzaccja
str025
naszarozrywka
Jesteście wzorem dla młodych
Złote i diamentowe gody świętowało w czwartek (3 lutego) sześć małżeństw z Mielca i Woli Mieleckiej. Medale nadane przez prezydenta RP wręczyli prezydent Mielca Janusz Chodorowski oraz wójt gminy Mielec Kazimierz Gacek.
Medale przyznawane są na wniosek rodzin małżeństwom z 50-letnim lub większym stażem. Wśród jubilatów, którzy odznaczenia odebrali w Dworku Oborskich, było pięć, które zawarło związek małżeńskich pół wieku temu i jedna para, która w tym roku obchodzi 60-lecie swojego ślubu. – Życzymy państwu wciąż dobrego samopoczucia i nastroju. Mam nadzieję, że młodzi ludzie, nie tylko z państwa rodzin, będą brać z was przykład – powiedział Janusz Chodorowski. Podczas uroczystości samorządowcy oprócz medali wręczyli jubilatom także pamiątkowe albumy.Jubileusz 60-lecia zawarcia związku małżeńskiego obchodzili państwo Helena i Antoni Piękoś z Mielca. Swoje złote gody świętowali: Marianna i Adolf Cholewa z Woli Mieleckiej oraz Janina i Jan Guziec, Helena i Marian Nosal, Danuta i Andrzej Sokalscy oraz Urszula i Adam Wałkowie.
Krzysztof Urbański
Rzecznik Prasowy
Prezydenta Miasta Mielca
Synoptycy krakowskiego oddziału Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych IMGW ostrzegają mieszkańców naszego regionu przed marznącymi opadami, które mogą prowadzić do utrudnień komunikacyjnych.
Według ostrzeżenia IMGW w godzinach popołudniowych, wieczornych i nocnych, można w naszym regionie spodziewać się opadów marznącej mżawki i gołoledzi. Śliskie mogą być nie tylko jezdnie, ale także chodniki.
Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych nakłada na sprzedawców obowiązek zamieszczenia informacji o zakazie sprzedaży takich produktów nieletnim. Czy mieleccy sprzedawcy wywiązują się z tego obowiązku? Sprawdzali to strażnicy miejscy.
Wprowadzona w ubiegłym roku nowelizacja wspomnianej ustawy nakazuje m.in. zamieszczenie informacji o zakazie sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom, które nie ukończyły 18 roku życia. Zgodnie z przepisem taka informacja powinna być uzupełniona także podstawą prawną, czyli powołaniem się na konkretny artykuł ustawy. – Stosowne przypomnienie o obowiązkach zostało dostarczone przez strażników wszystkim sprzedającym wyroby tytoniowe na terenie Mielca. Niezależnie czy jest to kiosk, sklep wielkopowierzchniowy czy lokal gastronomiczny. Teraz przyszedł czas by sprawdzić, czy sprzedawcy wywiązali się z tego obowiązku – powiedział Arkadiusz Misiak, komendant mieleckiej Straży Miejskiej.
Tylko w środę, strażnicy miejscy skontrolowali 31 punktów sprzedaży wyrobów tytoniowych. W 16 przypadkach nie odnotowany żadnych uchybień, w 13 wywieszone informacje nie miały podstawy prawnej. Tylko dwa punkty nie miały w ogóle wymaganych informacji. – Ponieważ była to pierwsza kontrola, to obyło się bez konsekwencji finansowych. Chcę jednak zaznaczyć, że w ciągu najbliższych dni jeszcze raz sprawdzimy te punkty, podobnie jak pozostałe na terenie miasta. Jeśli za drugim razem także natrafimy na uchybienia, to zgodnie z nowym taryfikatorem jest to wykroczenie zagrożone grzywną w wysokości 150 złotych – dodał Arkadiusz Misiak.
Mieleccy strażnicy często zwracają uwagę na punkty sprzedające papierosy i inne wyroby tytoniowe. W ubiegłym roku, podczas jednej z wielu kontroli ukarany został sprzedawca, który uczniom pobliskiej szkoły ponadgimnazjalnej oferował pojedyncze sztuki papierosów. – Nałożona kara finansowa wynosiła wówczas 500 złotych – zaznaczył komendant Straży Miejskiej w Mielcu.
W ciągu 10 dni warszawska firma Tamex przejmie stadion Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który przez 24 miesiące będzie wielkim placem budowy. To tylko jeden z zapisów umowy podpisanej w czwartek (27 stycznia) pomiędzy spółką z Warszawy a władzami Mielca.
Inwestycja przewiduje, że w pierwszym etapie, czyli w ciągu 12 miesięcy od podpisania umowy, zmodernizowana zostanie trybuna wschodniej, bez wchodzenia na płytę boiska. Drugi etap przewiduje większy zakres robót, bo oprócz trybuny zachodniej, także wymianę nawierzchni bieżni lekkoatletycznej, przebudowę łącznika pomiędzy trybunami i remont oświetlenia. Ten etap zakończy się po 24 miesiącach od podpisania umowy z wykonawcą. – Wciąż powtarzam, że do tej pory inwestycja przebiega bez najmniejszych przeszkód. Dobrze przygotowany projekt oraz cała procedura przetargowa sprawiły, że po wyłonieniu zwycięzcy nikt z konkurentów się nie odwoływał, co z pewnością wydłużyłoby czas realizacji przebudowy stadionu. Świadczy to także o profesjonalizmie firm biorących udział w przetargu – powiedział w czwartek przed podpisaniem umowy prezydent Janusz Chodorowski.
Przedstawiciel Tamexu, dyrektor handlowy spółki Arkadiusz Urban, przyznał, że choć firma na swoim ma zrealizowanych wiele obiektów sportowych, to jednak mielecki stadion będzie jednym ze sztandarowych obiektów. Dodał także, że w Mielcu będzie pracować świetnie wyszkolona kadra, która ma olbrzymie doświadczenie w podobnych inwestycjach. – Mamy harmonogram prac uzgodniony z inwestorem, czyli władzami miasta. Jeśli będzie taka potrzeba prace będą uzgadniane z klubami lekkoatletycznym i piłkarskim, by odpowiednio wcześniej przygotować wyłączenie obiektu z użytku – powiedział Arkadiusz Urban.
Dyrektor handlowy Tamxu dodał, że choć wyznaczone są etapy inwestycji, to firma będzie starać się zakończyć prace jak najszybciej. – Najważniejsze jednak są kwestie bezpieczeństwa zarówno korzystających z obiektu jak i naszych pracowników – dodał.
Blisko 500 osób zarejestrowało się w bazie dawców szpiku kostnego podczas niedzielnej akcji, przeprowadzonej pod patronatem prezydenta Mielca. W ciągu trzech miesięcy będzie wiadomo, czy wśród zarejestrowanych mielczan jest osoba, która może być dawcą szpiku dla 16-miesięcznej Wiktorii.
Organizatorem akcji jest Fundacja DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska. W niedzielę, 23 stycznia przez sześć godzin wolontariusze oraz pracownicy mieleckiego szpitala rejestrowali ewentualnych dawców szpiku kostnego. Rejestracja polegała na wypełnieniu ankiety oraz oddaniu 4 ml krwi. Naszym głównym celem jest znalezienie dawcy szpiku kostnego dla 16-miesięcznej mielczanki, Wiktorii Witek, która choruje na ostrą białaczkę szpikową. Wikusia potrzebuje przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego. Wszystkie osoby, które zarejestrowały się podczas akcji, trafią do anonimowej bazy, a to oznacza, że mogą pomóc nie tylko Wiktorii, ale także innej osobie, nawet z drugiego końca świata – powiedziała Renata Rafa z Fundacji DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska.
Jak podkreślają pracownicy Fundacji DKMS, zwykle podczas podobnych akcji rejestruje się około 200 osób. W Mielcu na ten krok zdecydowało się 477 osób. – W imieniu własnym, ale także rodziców Wiktorii chcę powiedzieć „dziękuję bardzo” wszystkim osobom, które odpowiedziały na nasz apel. Za nami pierwszy etap poszukiwania dawcy. Wierzę, że gdy wyniki badań wskażą, któregoś z Państwa, zdecydujecie się na drugi krok, który może uratować komuś życie – dodała Renata Rafa.
Wśród osób, które wzięły udział w pierwszym etapie poszukiwania dawców szpiku kostnego byli także mieleccy samorządowcy, m.in. wiceprezydent Bogdan Bieniek i przewodniczący Rady Miejskiej Jan Myśliwiec. – Wiedziałem, że mielczanie nie pozostaną obojętni na apel o pomoc małej Wiktorii – powiedział Bogdan Bieniek. – Budujące jest to, że tak wiele osób zdecydowało się wpisać do bazy danych. Sądzę, że coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że białaczka nie oznacza przegranej. Dzięki takim akcjom wiemy, że wystarczy trochę dobrej woli i można uratować komuś życie. Mielczanie to wiedzą, dlatego tak licznie przyszli w niedzielę się zarejestrować – dodał wiceprezydent.
http://www.mielec.pl/article.php?id=
—————
Sześć osób wywodzących się z Podkarpacia zajmuje ważne stanowiska w administracji rządowej. Nominację na wiceministra gospodarki otrzymuje właśnie poseł Mieczysław Kasprzak. Nigdy jeszcze w okresie 20 lat po przemianach ustrojowych nasz region nie miał tylu swych przedstawicieli na szczytach władzy. W jaki sposób przekłada się to na interes Podkarpacia?
Dwóch wiceministrów z Podkarpacia pracuje w Ministerstwie Skarbu Państwa: szef podkarpackich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego Jan Bury oraz kojarzony z Platformą Obywatelską Zdzisław Gawlik, niegdyś szef rzeszowskiej delegatury MSP. Wiceministrem sprawiedliwości jest Piotr Kluz pochodzący z Jarosławia, mieszkający w Rzeszowie. W randze ministrów są faktycznie zastępca Głównego Inspektora Pracy Marian Liwo (mieszkaniec Rzeszowa) oraz Główny Inspektor Farmaceutyczny Zofia Ulz (wcześniej była wojewódzkim inspektorem). Teraz do Warszawy przenosi się na rządową posadę jarosławski poseł Mieczysław Kasprzak (PSL), który będzie wiceministrem gospodarki. W ten sposób aż sześć osób z naszego regionu pełni już ważne funkcje w administracji rządowej.
- To bardzo dobra rzecz dla Podkarpacia, że mamy tak silną reprezentację w rządzie. Znam praktycznie wszystkie te osoby i wiem, że mają ogromne doświadczenie i przygotowanie do sprawowania swych funkcji – mówi Aleksander Bentkowski, były parlamentarzysta Polskiego Stronnictwa Ludowego, minister sprawiedliwości w pierwszym niekomunistycznym rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
Prawie wszyscy “podkarpaccy ministrowie” to osoby związane z Polski Stronnictwem Ludowym. O ich pracy rządowej dobrze mówią nawet ich polityczni przeciwnicy. Dzięki Janowi Buremu, jednemu z najważniejszych polityków PSL funkcjonuje w Rzeszowie oddział Polskiej Grupy Energetycznej. Piotr Kluz walczy o powiększenie apelacji rzeszowskiej o sądy w Sandomierzu i Janowie Lubelskim.
- Oczywiście funkcja ministerialna nie może być postrzegana tylko w kategoriach interesów regionalnych, ale na pewno Podkarpacie już wiele zyskało i zapewne jeszcze zyska dzięki tak silnej reprezentacji w rządzie. Nawet na tak wysokim stanowisku ciągle myśli się o swoim regionie – dodaje Paweł Kowal, eurodeputowany pochodzący z Rzeszowa, były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS.
Szymon Jakubowski
źródło – www.pressmedia.com.pl
W sobotę przed północą policjanci z mieleckiej komendy zostali wezwani do hipermarketu w Mielcu. Ochrona zatrzymała mężczyznę, który kradł w sklepie. Łupem padły figi damskie i 0,5 litra wódki. Alkohol złodziej wypił na miejscu nie płacąc za niego. Policjanci ustalili, że jest to 32-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego. Ponieważ mężczyzna był w stanie upojenia alkoholowego, odłożono przeprowadzenie czynności procesowych z jego udziałem.
Następnego dnia o godz. 16. ten sam mężczyzna w tym samym sklepie został ujęty na piciu alkoholu w przymierzalni. Tym razem ukradł i wypił litr wódki. 32-latka zabrała wezwana karetka pogotowia. Jeszcze tej samej doby przed północą ponownie trafił do tego samego sklepu, gdzie ponownie wypił bez zapłaty 0,5 litra alkoholu, przepijając napojem gazowanym. Łączna suma strat powstała w wyniku kradzieży to 115 zł na szkodę sklepu.
W tym przypadku za kradzież grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
ac
źródło – www.pressmedia.com.pl
W sobotę przed północą policjanci z mieleckiej komendy zostali wezwani do hipermarketu w Mielcu. Ochrona zatrzymała mężczyznę, który kradł w sklepie. Łupem padły figi damskie i 0,5 litra wódki. Alkohol złodziej wypił na miejscu nie płacąc za niego. Policjanci ustalili, że jest to 32-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego. Ponieważ mężczyzna był w stanie upojenia alkoholowego, odłożono przeprowadzenie czynności procesowych z jego udziałem.
Następnego dnia o godz. 16. ten sam mężczyzna w tym samym sklepie został ujęty na piciu alkoholu w przymierzalni. Tym razem ukradł i wypił litr wódki. 32-latka zabrała wezwana karetka pogotowia. Jeszcze tej samej doby przed północą ponownie trafił do tego samego sklepu, gdzie ponownie wypił bez zapłaty 0,5 litra alkoholu, przepijając napojem gazowanym. Łączna suma strat powstała w wyniku kradzieży to 115 zł na szkodę sklepu.
W tym przypadku za kradzież grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
————-
| Najbliższe pół roku spędzi w więzieniu 44-letni mieszkaniec powiatu dębickiego. Mężczyzna znieważał i pobił strażników miejskich. Do zdarzenia doszło 3 sierpnia. Dębiccy strażnicy chcieli wylegitymować go w parku, gdzie pił piwo, wtedy Marek K. znieważał mundurowych, a jednego z nich uderzył w klatkę piersiową. | |
|
|
|
|
Jak zaznacza prokurator rejonowy Jacek Żak to nie pierwszy taki wybryk tego mężczyzny.
Marek K. oprócz kary więzienia, ma też zapłacić po 100 zł dwóm strażnikom miejskim z Dębicy. azb źródło – www.rdn.pl
|
II tura wyborów samorządowych już za nami. Znamy oficjalne wyniki głosowania na Podkarpaciu. Zaczynamy od największych miast- Stalowej Woli, Mielca i Tarnobrzega gdzie mieszkańcy wybierali prezydentów. W dwóch pierwszych miastach nie ma zmian- dogrywkę wygrali dotychczasowi gospodarze – Andrzej Szlęzak i Janusz Chodorowski. W Tarnobrzegu natomiast jest nowy prezydent. Tam w głosowaniu zwyciężył Norbert Mastalerz, który pokonał Jana Dziubińskiego.
Największą przewagą głosów wygrał Andrzej Szlęzak – dotychczasowy prezydent Stalowej Woli. Dostał 63, 11 procent głosów. Na kontrkandydata dotychczasowego prezydenta – Wiesława Siembidę z PiS głosowało 36, 89 procent mieszkańców. Andrzej Szlęzak będzie mieć większość w stalowowolskiej Radzie. Zapowiada politykę kontynuacji. -”To co jest zaczęte, duże inwestycje, rozwój dużych uczelni. Myślę też o pozyskiwaniu dużych terenów pod inwestycje, chcemy się skoncentrować na rozwoju inkubatora, no cóż, to co do tej pory.”
Zmiany i to zdecydowane zapowiada natomiast nowy prezydent Tarnobrzega Norbert Mastalerz. Już przed 23.00 tablica była zapełniona wynikami z poszczególnych komisji i Norbert Mastalerz ze swoimi współpracownikami zaczął świętować zwycięstwo. Przyznaje, że wynik jest dla niego ogromnym pozytywnym zaskoczeniem. Dostał ponad 3,5 tysiąca głosów więcej niż urzędujący prezydent Jan Dziubiński. Głosowało na niego 60, 08 wyborców. Hasło Norberta Mastalerza na tę kadencję brzmi: “Po pierwsze gospodarka czyli praca- po ostatnie gospodarka czyli praca.”
-”Gdyby pani dziś wyszła na ulice i zapytała czego najbardziej brakuje w Tarnobrzegu to każdy czy babcia czy osoba w średnim wieku czy absolwent mówi praca. Praca jest odmieniania w Tarnobrzegu przez wszystkie przypadki.”
Dlatego nowy gospodarz w pierwszej kolejności chce postawić na ściąganie do miasta inwestorów. Zachętą mają być ulgi podatkowe jeszcze korzystniejsze niż w strefach ekonomicznych. Norbert Mastalerz dzięki koalicji PO z tarnobrzeską Lewicą też ma większość w Radzie Miasta. Kontynuowanie swojej dotychczasowej polityki zapowiada Janusz Chodorowski – niezależny kandydat, który w walce o fotel prezydenta Mielca pokonał Krzysztofa Popiołka z PiS.
Janusz Chodorowski zapowiada, że w tej kadencji chce dokończyć zapowiadane inwestycje takie jak przebudowa i remont stadionu i głównych dróg. Urzędujący prezydent zdobył 61, 45 procent głosów wyborców.
Beata Bartman
Sześć osób wywodzących się z Podkarpacia zajmuje ważne stanowiska w administracji rządowej. Nominację na wiceministra gospodarki otrzymuje właśnie poseł Mieczysław Kasprzak. Nigdy jeszcze w okresie 20 lat po przemianach ustrojowych nasz region nie miał tylu swych przedstawicieli na szczytach władzy. W jaki sposób przekłada się to na interes Podkarpacia?
Dwóch wiceministrów z Podkarpacia pracuje w Ministerstwie Skarbu Państwa: szef podkarpackich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego Jan Bury oraz kojarzony z Platformą Obywatelską Zdzisław Gawlik, niegdyś szef rzeszowskiej delegatury MSP. Wiceministrem sprawiedliwości jest Piotr Kluz pochodzący z Jarosławia, mieszkający w Rzeszowie. W randze ministrów są faktycznie zastępca Głównego Inspektora Pracy Marian Liwo (mieszkaniec Rzeszowa) oraz Główny Inspektor Farmaceutyczny Zofia Ulz (wcześniej była wojewódzkim inspektorem). Teraz do Warszawy przenosi się na rządową posadę jarosławski poseł Mieczysław Kasprzak (PSL), który będzie wiceministrem gospodarki. W ten sposób aż sześć osób z naszego regionu pełni już ważne funkcje w administracji rządowej.
- To bardzo dobra rzecz dla Podkarpacia, że mamy tak silną reprezentację w rządzie. Znam praktycznie wszystkie te osoby i wiem, że mają ogromne doświadczenie i przygotowanie do sprawowania swych funkcji – mówi Aleksander Bentkowski, były parlamentarzysta Polskiego Stronnictwa Ludowego, minister sprawiedliwości w pierwszym niekomunistycznym rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
Prawie wszyscy “podkarpaccy ministrowie” to osoby związane z Polski Stronnictwem Ludowym. O ich pracy rządowej dobrze mówią nawet ich polityczni przeciwnicy. Dzięki Janowi Buremu, jednemu z najważniejszych polityków PSL funkcjonuje w Rzeszowie oddział Polskiej Grupy Energetycznej. Piotr Kluz walczy o powiększenie apelacji rzeszowskiej o sądy w Sandomierzu i Janowie Lubelskim.
- Oczywiście funkcja ministerialna nie może być postrzegana tylko w kategoriach interesów regionalnych, ale na pewno Podkarpacie już wiele zyskało i zapewne jeszcze zyska dzięki tak silnej reprezentacji w rządzie. Nawet na tak wysokim stanowisku ciągle myśli się o swoim regionie – dodaje Paweł Kowal, eurodeputowany pochodzący z Rzeszowa, były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS.
Szymon Jakubowski
źródło – www.pressmedia.com.pl
Ruszyła już produkcja w fabryce Husqvarna w Mielcu. Z początkiem kwietnia 2010 roku firma rozpoczęła realizację tej inwestycji w Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Wartość zrealizowanego przedsięwzięcia to ok. 100 milionów PLN (250 mln koron szwedzkich). W fabryce znalazło zatrudnienie prawie 100 pracowników różnych specjalności..
W Polsce będą produkowane maszyny do pielęgnacji zieleni, przeznaczone na światowe rynki, w tym tradycyjne kosiarki oraz nowoczesne urządzenia, jakimi są ridery. – W nowej fabryce pracujemy na dwóch nowoczesnych liniach przeznaczonych do produkcji kosiarek oraz riderów. Od dziś już powstają tam maszyny, które trafią do klientów na rynkach europejskich. W 2011 roku zakładamy, że w fabryce powstanie ok. 100 000 produktów – powiedziała Maria Wallin, dyrektor fabryki Husqvarna w Mielcu.
- Tylko w 300 dni udało się przygotować teren pod inwestycję, wybudować fabrykę oraz zatrudnić kadrę. Cieszymy się, że właśnie na terenie Mielca powstał ten projekt. Mamy nadzieję, że przez kolejne lata współpraca z przedstawicielami władz lokalnych – tak jak do tej pory, będzie przebiegała wzorowo – powiedział Krzysztof Wardęga, dyrektor zarządzający Husqvarna Poland Sp. z o.o.
Firma Husqvarna rozwija swoją sieć dystrybucji w Polsce od ponad 20 lat. Na terenie kraju rozlokowane są specjalne punkty sprzedaży, połączone z punktami serwisowymi. Sieć dystrybucji liczy już ponad 400 takich punktów. Polska jest jednym z ważniejszych rynków dla międzynarodowej korporacji Husqvarna, a prowadzona dotychczas działalność w zakresie dystrybucji i serwisu maszyn została rozszerzona o produkcję wybranych typów urządzeń w nowej fabryce w Polsce.
Na wiosnę 2011 roku planowane jest oficjalne otwarcie fabryki.
Dwaj młodzi mężczyźni odpowiedzą za pobicie człowieka. Wczoraj wieczorem w jednym z lokali w Przecławiu zaatakowali 31-letniego mężczyznę. Obaj byli pijani, gdy wytrzeźwieją zostaną przesłuchani.
Wczoraj wieczorem, policjanci otrzymali zgłoszenie o pobiciu mężczyzny w jednym z lokali na przecławskim rynku Przybyły na miejsce patrol miejscowej Policji zatrzymał dwóch sprawców. Według wstępnych ustaleń, dwaj napastnicy w wieku 19 i 20 lat zaatakowali siedzącego przy stoliku mężczyznę. Najpierw uderzali go pięściami, a gdy ofiara leżała na ziemi zaczęli ją kopać. W momencie zatrzymania obaj byli pijani. 19-latek miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, jego starszy kolega – 1,6 promila.
Teraz napastnicy trzeźwieją w policyjnych pomieszczeniach, a po wytrzeźwieniu z ich udziałem zostaną przeprowadzone czynności procesowe. Jeden z napastników jest znany mieleckiej policji z wcześniej popełnianych przestępstw. Czynności prowadzi KPP w Mielcu.
źródło – www.podkarpacka.policja.gov.pl
W samorządzie wojewódzkim znalazło się najwięcej w historii, bo aż trzech mielczan. Wydawało się, że lepiej być już nie może. A jednak może! Jan Tarapata (PSL) został szefem sejmikowej Komisji Gospodarki i Infrastruktury, a Zdzisław Nowakowski (PO) – Rozwoju Regionalnego. Stanowiska nie otrzymał za to ostatni z tria mielczan Fryderyk Kapinos (PiS).
Zdzisław Nowakowski nie ma wątpliwości. – Jako mielczanie, zdobyliśmy w sejmiku dwie istotne komisje – zapewnia. – Na pewno, dzięki temu będziemy mieć lepszy dostęp do informacji dotyczących chociażby dzielenia funduszy europejskich na szczeblu regionu.
“Żebyśmy nie chcieli zbyt dużo…”
Nowy szef sejmikowej komisji rozwoju regionalnego zapowiada konsultacje ze wszystkimi samorządami powiatu. – Tak, aby wybrać priorytety na najbliższe cztery lata – mówi. – Trzeba tu rozwagi. Żebyśmy nie chcieli zbyt dużo, bo wtedy nie ugramy niczego.
- Nasze miasto i powiat potrzebuje dwóch bardzo ważnych inwestycji: stworzenia obwodnicy Mielca i budowy drugiego mostu na Wisłoce. I to powinno stanowić istotę naszej działalności w samorządzie wojewódzkim – przekonuje Nowakowski. – Bardzo ważnym tematem jest modernizacja i udrożnienie linii kolejowej Dębica-Mielec-Tarnobrzeg.
- Pozostaje również problem naszego połączenia z autostradą A4 – dodaje. – Jeśli ma to być droga a przez Radomyśl Wielki do Lisiej Góry, to należy ją zmodernizować. Inne połączenie z A4 w stronę Dębicy jest już w zasadzie przebudowane. Na tej drodze są do zrobienia jedynie jakieś drobiazgi. Województwo zmodernizowało również ul. Wolności, która wygląda naprawdę pięknie. Trwa też długo oczekiwana modernizacja wiaduktu.
Paweł Galek
ezpieczenstwowsieci
grzkompuuterowe
elinuxpl
eprogramowaniepl
Policjanci dzisiaj w nocy zatrzymali sprawcę uszkodzeń kilku samochodów przy ul. Staffa. Mężczyzna urywał lusterka od zaparkowanych na ulicy samochodów.
Około godz. 2.15 dyżurny KPP w Mielcu odebrał telefon od mieszkańca tej ulicy, z informacją o mężczyźnie, który niszczy zaparkowane przy ulicy samochody. Przybyły na miejsce patrol zatrzymał uciekającego na widok radiowozu sprawcę uszkodzeń pojazdów. Jak się okazało, to 27-letni mieszkaniec Mielca. Policyjne urządzenie kontrolne pokazało u zatrzymanego 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Za uszkodzenie siedmiu pojazdów odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Linki :
Mimo dynamicznego rozwoju gospodarczego, Mielec wciąż nie może poradzić sobie z malejącą liczbą mieszkańców.
W ciągu ostatniego roku statystycznego miasto zmniejszyło się o ok. 150 osób. I to mimo tego, że rodzi się tam coraz więcej dzieci. 60 799 mielczan mieszka na 18 osiedlach, położonych w zaledwie 47 km kw. W Mielcu przewagę mają kobiety, bo jest ich 31 464. Pracuje 23 150 mielczan, z czego zdecydowaną większość stanowią mężczyźni – 13 tys. Nierównowagę na niekorzyść kobiet widać także wśród bezrobotnych. Jest ich blisko 4 tys., w tym 2 100 to panie.
pg
źródło – www.pressmedia.com.pl
